Menu

Wena, Honda, Nismo...

... i wszystko jasne

Bandzior ['] & Paskuda [']

wenabc

Wena nigdy nie była jedynym psem w naszym domu.

Ale sytuacja diametralnie zmieniła się w te wakacje...

W sumie to nawet jeszcze nigdzie na publicznych forach tego nie pisałam, ale wiem, że jak sie ogłasza taką informację to zawsze pojawia się mnóstwo wpisów z wyrazami współczucia (nie, zebym coś do nich miała! To bardzo w porządku, ża znajomi reagują w takich momentach i dają znać, że pamiętają!). Ja chciałam tego uniknąć... Nie byłam w stanie normalnie mówić i pisać o moich dwóch psach, których już z nami nie ma... i dlatego nie chciałam szumu wokól tego.

No więc chciałam powiedzieć, że od wakacji tego roku nie ma z nami Paskudy i Bandziora...

Nie chcę tu pisac o zadnych szczegółach, o mojej sytuacji rodzinnej, ostatnich dniach, kłopotach zdrowotnych moich dwóch bokserów, itp.

Rozstanie z nimi było dla mnie okropne, bo oba były z nami przez całe swoje życie (Paskuda - 11 lat, Bandzior - 10 lat).

A na dodatek jest to ponad połowa mojego własnego życia... Więc to, że one są było dla mnie tak naturalne jak to, że zimą pada śnieg, a latem są wakacje.

Bandzior był dla mnie o tyle ważny, ze to z nim stawiałam pierwsze kroki w świecie psich sportów i to dzięki niemu teraz robię to co robię.Z Bandziorem startowałam w pierwszych zawodach w swoim życiu, z bandziorem uczyłam się zasad współpracy z psem, dzięki Bandziorowi tak dobrze dogaduję się z Weną.

A Paskuda była pierwszym 'naszym' psem. Mnóstwo błędów wychowaczych, mnóstwo nerwów przy kolejnym zjedzonym fotelu, kapciu... mnóstwo radości z codziennego wspólnego życia.

Poniżej kilka zdjęć. Wcześniej nie wstawianych nigdzie. Ostatnich zdjęć moich dwóch bokserów jakie mam i od lipca wiem, że nie będę miała szansy zrobić następnych...

 

Dziękuję tym, którzy wtedy, w lipcu, pomagali mi się z tym pogodzić.

 

Paula.

 

Pierwszy wpis

wenabc

Od czasu kiedy dziewięciotygodniowy Wełniaczek przyjechał do Poznania i zamieszkał razem ze mną, prowadzę galerię Weny w kilku miejscach. Od jakiegoś czasu denerwowało mnie przeklejanie wszystkiego z jednej galerii do drugiej, potem o jednej zapominałam i aktualizowałam tylko drugą, później zapominałam o drugiej i na szybko aktualizowałam pierwszą, itd...

Postanowiłam położyć temu kres, o! :P

I założyłam bloga :) Nadal mam zamiar pisywać w moich galeriach, ale chciałabym, żeby blog był miejscem gdzie będzie wszystko zebrane 'do kupy' ;-)

 

Hmm.. Troche trudno byłoby zrobić rzetelne podsumowanie naszego ponad dwuletniego wspólnego życia, dlatego zainteresowanych wcześniejszymy dziejami Wełniaka zapraszam do naszych galerii:

1) na forum workingbc - ta galeria przez ostatnie miesiace była najbardziej aktualna:

http://www.workingbc.fora.pl/nasze-psy,43/welniak-i-reszta,65.html

 

2) na forum agilitowym - tu najrzetelniej relacjonowane były pierwsze nasze tygodnie razem :)

http://www.agility.fora.pl/moj-pies,13/bandzior-i-paskuda-od-07-07-07-wena,22-675.html

 

3) na forum borderowym - okresowo bardzo aktualna, okresowo niezbyt :P

http://www.bordercollie.fora.pl/zdjecia,22/wena,1266.html

 

I dla zainteresowanych-nieznających-nas podaje jeszcze link do mojego konta na YT, gdzie jest mnóstwo filmików z wielu etapów rozwójowych Weny ;)

http://www.youtube.com/user/Gerwia

 

Pozdrawiam,

Paula.

 

 

© Wena, Honda, Nismo...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci