Menu

Wena, Honda, Nismo...

... i wszystko jasne

Nasz trzyletni szczeniaczek!

wenabc

Na merytoryczny wpis "emerycki" musicie jeszcze chwilę poczekać, ale prace trwają!
Dzisiaj chciałam poświęcić kilka chwil naszemu trzyletniemu szczeniaczkowi... Nismo kilka dni temu świętował trzy okrągłe latka na tym świecie!

12474026_1112253418793079_5966086791689013241_o

Trafił w dziwny moment w naszym życiu. Trochę pochłonęło nas dorosłe życie, zarobkowanie, trochę zderzenia z szarą rzeczywistością i zmiany priorytetów codzienności ;-)  Trochę nie odpoczęliśmy po Hondzi, która fizycznie i "w robocie" dojrzała BARDZO szybko, ale w życiu 'domowym' długo osiągała stabilizacje. Trochę byłam świeżo po "robieniu" wszystkich podstaw pod kątem wspólnych aktywności i trochę mi się nie chciało iść znowu od zera.
Dodając do tego to, że Nismo zdecydowanie jest z piesków, które dojrzewają dłużej (głównie fizycznie - Nismo BARDZO długo był mocno szczeniaczkowy) jego młodość była dzika, mało przemyślana i upływała nam beztrosko! Myślę, że w wielu aspektach to super, że tak się złożyło. Ale nie we wszystkich, bo odczuwamy teraz kilka braków. Np. Nismo nie ma ŻADNYCH problemów z sytuacjami treningowymi/zawodowymi/seminaryjnymi, bezbłędnie się skupia, nie zabijają go żadne rozproszenia (nawet płodne suczki ;) ), ale nie wyobrażam sobie zabrać go na wycieczkę w świat komunikacją publiczną ze spędzeniem całego dnia w cywilizowanym otoczeniu ;-) 3 razy w życiu jechał tramwajem, szaleństwo!

12799067_1113728338645587_4951474699439606095_n

Nismo zdecydowanie jest rasowym przedstawicielem rodziny włóczników! Szczególnie pod katem proludzkiej wrażliwości - uwielbia spełniać zachcianki swojego człowieka, być blisko, uczestniczyć w każdym momencie życia, informować o swoim samopoczuciu. Nie lubi ludzkich kłótni, napiętej atmosfery i negatywnych emocji. Jednocześnie w robocie nigdy nie pomyśli o tym, żeby z niej zrezygnować. Ma silne popędy, uwielbia każdy rodzaj współpracy i sam fakt spełniania wymagań sprawia mu dziką przyjemność!
Lubię takie borderki!
Mimo, że ludzie straszą, że samce, że hormony, że suczki kochańsze i bardziej miziaste to.... nie wierzcie, nie generalizujcie! Nismoczek jest takim... 'synusiem', że wszystkie córeczki tego świata mogą się schować :-)

Żeby nie było tak różowo i pięknie to momentami emocje targające dziką czarną głową bywają zbyt zagmatwane, żeby czarna głowa mogła je ogarnąć :P Nismo jest mistrzem w wyrażaniu swoich emocji, więc jak ma ochotę dać im upust to całe otoczenie wie, że jest mu ciężko ;) Najczęściej jest to mega pozytywny sposób i nie da się przy tym nie uśmiechnąć, ale jednak bywa to kłopotliwe.

12593857_1113728835312204_4348628483844049494_o

Nismo żyje też według zasady, żeby łamać zasady. Jego misja życiowa to przeczenie zasadzie grawitacji! Dodając do tego pokaźne rozmiary i ogromne możliwości fizyczne czasem zbieramy szczęki z podłogi ;)

12472743_1112732095411878_9160492990976718094_n1

Jak Nismo zostawał z nami po odchowaniu miotu, napisałam pod jego zdjęciem, że chyba nie będziemy się z nim nudzić. Myślę, że nie mogłam tego lepiej ująć :D Atmosfera w domu stała się dużo żwawsza od czasu jak biega po nim wielki, czarny mięśniak. Kolejny pies, kolejny z tej samej rodziny i znów zupełnie inne wyzwania treningowo-wychowawcze. Stwierdzam, że to jednak super, że nie da się wyhodować sobie psiego sobowtóra, bo wtedy ten cały proces straciłby wiele atrakcyjnych i tajemniczych aspektów :-)
Nie jest tajemnicą, że rodzice Pana Puszka są dość utalentowani we frisbee. Jak Nismo był młody to zupełnie na luzie,  na spokojnie, bardzo rzadko odbywaliśmy sobie treningi agility. Długo myślałam, że nie będzie to w przyszłości zbyt ciekawie wyglądać. Ale na spokojnie sobie rzeźbiliśmy dalej i jak Nismo już dorósł, pojawiły się wysokie tyczki, trudne rzeczy, nowe wymagania przeżyliśmy niezły szok! Jakoś mało go trzeba było uczyć :P Wiedział jak skakać, wiedział jak wymierzać krok, uczy się niesamowicie szybko, super generalizuje zachowania między hopkami. Nie pamiętam, żeby miała z nim trening agility, który zakończyłby  się z jakąkolwiek nutką frustracji czy niezadowolenia.... Nie wiem skąd to ma, ale jest niezwykle prosty w obsłudze na torze Trenuje naprawdę mało, a postępy przychodzą niesamowicie szybko. Może nie robi takiego wrażenia jak mały przecinak Hondzia, ale cały proces treningowy jest z nim o wiele prostszy!

Jak już wspomniałam, nie może być tylko różowo i radośnie. Równowaga w przyrodzie być musi! I na frisbee nie idzie nam tak pięknie :P Może jeszcze nie dorosłam emocojonalnie do takiego psa na frisbee ;-) Dłubiemy w mega szczególikach, bawimy się w jakieś elemenciki, czasem klękamy na kolana z wielkim WOW, a czasem nie mamy ochoty wyciągać frisbee przez miesiąc :D

12377823_1112710435414044_4382480530324127167_o

Dlaczego wpis jest o trzyletnim szczeniaczku? Bo każdy kto spotyka Nismo nie może uwierzyć w jego wiek (my też)!
I niech tak zostanie przez następne kilkanaście lat <3

 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Psiolubni] *.lukman.pl

    Gdy o nim czytam, mam wrażenie że opisujesz mojego Nika. Mimo tego że w październiku skończy siedem lat, to nadal zachowuje się trochę jak szczenior. Jest to bardzo wrażliwa na emocje jednostka i często musi dać upust nagromadzonym emocjom w sposób widowiskowy.
    Gratuluję trzech lat razem i życzę jeszcze wielu, udanych, wspólnych chwil! :)

  • Gość: [Kaśka Pippinowa] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    żyj długo i radośnie Czarnolicy! :D

© Wena, Honda, Nismo...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci